- Dotyczą koneksji prezydenta z osobami takimi jak Wielki Bu, a także wpadania w ramiona Tomasza P., pseudonim Dragon, podczas pielgrzymki kibiców na Jasnej Górze. Dotyczą też bijatyk wraz z członkami grupy "Chuligani Wolnego Miasta" w 2009 roku, w której uczestniczyły osoby później skazywane za poważne przestępstwa, między innymi handel narkotykami, podpalenia i pobicia - kontynuował.
- Warto zapytać też, czego się boi Kancelaria Prezydenta, ukrywając część zdjęć i polskiej pielgrzymki na Jasną Górę - podkreślił.
Tematy poruszane przez Czarzastego to w dużej mierze efekty tekstów Wirtualnej Polski. Po jasnogórskiej pielgrzymce ujawniliśmy, że prezydent serdecznie witał się z wielokrotnie karanym przywódcą gangu kiboli Jagiellonii Białystok. Potem Kancelaria Prezydenta odmówiła nam dostępu do zdjęć z pielgrzymki.
Czarzasty atakuje Nawrockiego
- Wzywam pana prezydenta do jednoznacznych wyjaśnień dotyczących jego pracy jako ochroniarza w sopockim Grand Hotelu. Czy był pan świadkiem procederu prostytucji i sutenerstwa, o których pisały media. Czy też brał pan udział jako pośrednik? Czy będąc świadkiem popełnienia przestępstw na przykład sutenerstwa, reagował Pan? Czy zgłaszał te sprawy organom ścigania? - mówił.