Ciasto. List. Tajemniczy pierścionek, którego nigdy nie dostałam. To nie był przypadek. Czy Thomas mnie zdradza?
„To wspaniały pomysł, Glorio” – powiedziałem słodko. „Zarezerwuję lot już teraz”.
„Och, jakie ekscytujące! Nie mogę się doczekać, żeby o tym wszystkim usłyszeć.”
„Oczywiście” – powiedziałam, wpatrując się jeszcze raz w ciasto. „Dziękuję za telefon”.
Zakończyłem rozmowę i odłożyłem telefon.
Wtedy, bez wahania, postanowiłam wziąć torebkę i zarezerwować następny lot.
***
Czy popełniam błąd? Czy zaraz wpadnę w coś, czego nie będę w stanie odzobaczyć?
Moje ręce drżały, gdy sprawdzałem numer pokoju.

Pokój 614.
Drzwi się otworzyły, a ja prawie zemdlałam.
Brunetka. Piękna. Lekko ułożone fale ciemnych włosów spływały kaskadą na jedno nagie ramię.
Za nią, na łóżku, leżały ubrania Thomasa. Powietrze uleciało z moich płuc.
„Thomas jest pod prysznicem” – mruknęła.
„Dam mu znać, że wpadłeś.”
„To nie będzie konieczne.”
„Och? Nie chciałbyś go niepokoić?”
„Coś takiego” – powiedziałem.
„Wyglądasz na spiętą. Może powinnaś pójść na masaż, skoro już tu jesteś. Na dole jest świetne spa.”
„Dzięki za sugestię” – powiedziałam słodko. „Ale przywiozłam ze sobą coś na odreagowanie stresu”.
„CO DO…?! ZWARIOWAŁEŚ?!” wrzasnęła.
„Możliwe” – przyznałem, wchodząc do środka.
„Ty… ty… psychopato!” krzyknęła, chwytając poduszkę i rzucając nią we mnie.
„Chciałem zachować twoją godność, ale okazało się, że od początku nie miałaś jej zbyt wiele”.
„Nie zapomnij wysłać mi rachunku za pralnię chemiczną!”
Pobiegłam do łazienki, serce mi waliło, byłam gotowa rozszarpać Thomasa…
A potem nagle stanąłem.
REKLAMA
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.