Kiedyś była to potrawa dla biednych, dziś polecają ją nawet dietetycy: odkryliśmy polentę na nowo
Był czas, kiedy puliszka nie była wyborem, lecz koniecznością. Pokolenia dorastały, jedząc to danie w wioskach Transylwanii, ponieważ było tanie, sycące i zawsze dostępne. Dziś patrzymy na nie zupełnie inaczej.
Kaszka kukurydziana, przyrządzana z mąki kukurydzianej, zniknęła z codziennego życia na długi czas, by powrócić niemal niezauważona. Najpierw w wiejskich kuchniach, potem w restauracjach, a w końcu na naszych stołach. Nie stała się przelotną modą, lecz starą znajomą, w której zakochaliśmy się na nowo.
Danie, które przetrwało próbę czasu
Puliszka to nie tylko typowe danie węgierskie. Jest obecna w niemal każdej kulturze Europy Środkowej i Wschodniej, pod różnymi nazwami i w różnych formach, ale z tą samą zasadą: mąka kukurydziana i woda, nic więcej. To właśnie ta prostota sprawiła, że jest ona niezawodną podstawą od wieków.
Jednak pod koniec ubiegłego wieku zeszła na dalszy plan. Wyparta przez szybsze, nowocześniejsze dania, przez długi czas pozostawała w przeszłości. Teraz jednak odzyskuje popularność, ponieważ dobrze wpisuje się w popyt na dania oparte na czystych składnikach.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.