Czasami to nie wielkie rzeczy sprawiają, że czujemy się dobrze, ale te drobne, o których prawie zapominamy. Krótki oddech, łyk wody, chwila ciszy czy delikatny dotyk. W naszym zabieganym świecie często zapominamy, że nasze ciała same w sobie posiadają niesamowite mechanizmy uspokajania, regeneracji i uzdrawiania – wystarczy, że ich posłuchamy.
Dokładnie pamiętam, kiedy poczułem to po raz pierwszy. To był jeden z tych wieczorów, kiedy głowa jest pełna, ramiona ciężkie, a żołądek niespokojny. Siedziałem przy kuchennym stole, bezmyślnie przewijając ekran telefonu, gdy zauważyłem post o tak zwanych „punktach energetycznych” – małych obszarach na ciele, które, według autora, mają niesamowite efekty, gdy są odpowiednio stymulowane.
Na początku pomyślałem: „ Och, to pewnie kolejny ezoteryczny nonsens”. Ale coś w tych zdjęciach – dłonie, kropki, uspokajające kolory – sprawiło, że zapragnąłem spróbować. Odłożyłem telefon, wziąłem głęboki oddech i przycisnąłem kciukiem małą kropkę między nadgarstkiem a podstawą kciuka. To był spontaniczny impuls.
To, co stało się potem, naprawdę mnie zaskoczyło. Po kilku sekundach poczułem, jak napięcie w żołądku ustępuje. Nie magicznie, nie natychmiast – ale delikatnie. Jakby moje ciało mówiło: „Dziękuję, że znów zwróciłeś na mnie uwagę”.
Od tego dnia jestem przekonany: nasze ciało to niesamowity system, który się z nami komunikuje. Musimy tylko nauczyć się słuchać.
Dlaczego dotyk jest tak potężny?
Każdy dotyk uruchamia cały łańcuch reakcji w naszym ciele. Skóra, nasz największy narząd, jest gęsto wypełniona receptorami, które wysyłają sygnały do mózgu. Delikatnie masując punkt, aktywujemy układ przywspółczulny – część odpowiedzialną za odpoczynek, regenerację i gojenie.
Oznacza to, że poprzez wywieranie ukierunkowanego nacisku na określone obszary, możemy zredukować stres, pobudzić trawienie, złagodzić bóle głowy, a nawet poprawić jakość snu.
Te techniki nie są współczesnym wynalazkiem. Tradycyjna medycyna chińska od tysięcy lat naucza o meridianach – szlakach energetycznych biegnących przez nasze ciała. Istnieją pewne punkty, które można aktywować za pomocą nacisku lub ciepła. Podobne zasady można znaleźć również w Japonii (Chitsu) i Indiach (Ajurweda).
A co fascynujące, nie wymaga to żadnego skomplikowanego sprzętu, żadnych leków ani treningu. Tylko czasu, uważności i własnych rąk.
Cztery małe punkty, które robią dużą różnicę
Chcę pokazać Wam cztery proste punkty, które możecie aktywować w każdej chwili – oglądając telewizję, w autobusie, czekając na kawę lub tuż przed zaśnięciem. Nazywam je moimi małymi, codziennymi pomocnikami .
1. Jeśli zjadłeś za dużo – Twój żołądek będzie wystawał pod nadgarstek
Znasz to uczucie, kiedy przejadłeś się czymś? Jedzenie było pyszne, ale potem wszystko wydaje się ciężkie i pełne. Kiedyś zawsze brałam tabletkę na wzdęcia w takich momentach – teraz wolę masować to miejsce.
Znajduje się około dwóch palców poniżej nadgarstka, po wewnętrznej stronie przedramienia. Delikatnie uciskaj go kciukiem przez około 30 sekund, wykonując małe, okrężne ruchy .
W międzyczasie oddychaj spokojnie i rozluźnij ramiona. Jeśli chcesz, możesz zamknąć oczy. Po chwili poczujesz, jak ucisk w żołądku powoli ustępuje. Wiele osób zgłasza nawet, że łatwiej im się odbija – to znak, że trawienie znów działa.
Właściwie moja babcia robiła coś takiego na długo przed tym, zanim słowo „akupresura” było tu znane. Nazywała to po prostu „punktem uczucia sytości”.
2. Kiedy czujesz wzdęcia – punkt ulgi na ramieniu
Wzdęcia, czyli uczucie pełności po obfitych posiłkach, są nie tylko nieprzyjemne, ale mogą również znacząco wpływać na samopoczucie. Punkt ten znajduje się na przedramieniu, mniej więcej w połowie drogi między łokciem a nadgarstkiem, po zewnętrznej stronie.
Uciskaj delikatnie, ale wyraźnie, zachowując spokój. Niektórzy mogą poczuć lekkie mrowienie, inni ciepło. To normalne. Wskazuje to na stymulację przepływu energii.
Odkryłam ten moment, siedząc na kanapie po obfitym rodzinnym obiedzie (sałatka ziemniaczana, pieczeń, czerwona kapusta – cały ten bajzel) i myślałam, że mój żołądek eksploduje. Przypomniałam sobie starą książkę mojej ciotki „Healing Hands” – i był w niej opisany dokładnie ten punkt. Pięć minut masażu – i znów mogłam głęboko oddychać.
Robię to regularnie od tamtej pory. Zwłaszcza po jedzeniu wieczorem, pomaga mi to łatwiej zasnąć.
3. Kiedy Twój żołądek się buntuje – punkt uspokajający na dłoni
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.