Tylko pustka. Edward zainwestował miliony w terapię, eksperymentalne neuroprogramy i wirtualne symulacje. Nic z tego nie miało znaczenia.
Noah siedział codziennie w tym samym miejscu, przy tym samym oknie, w tym samym świetle, nieruchomy, bez mrugnięcia okiem, nieświadomy świata. Terapeuta powiedział, że jest odizolowany. Edward wolał wyobrażać sobie Noaha zamkniętego w pokoju, z którego nie chciał wyjść.
Pokój, do którego Edward nie mógł wejść, ani z wiedzą, ani z miłością, ani z niczym. Tego ranka posiedzenie zarządu Edwarda zostało przerwane przez nagłe odwołanie. Pracownik międzynarodowy spóźnił się na lot. Najlepsze prezenty dla Twoich bliskich.
Jazda windą przebiegła szybko, a kiedy drzwi apartamentu się otworzyły, Edward wyszedł, a w głowie przebiegła mu standardowa lista logistyczna. Nie był gotowy na słuchanie muzyki. Była cicha, niemal nieuchwytna i nie taka, jaką odtwarzał wbudowany system audio apartamentu. Lepsze słuchawki.
Miało fakturę, realną, niedoskonałą, żywą. Zatrzymał się niepewnie. Potem ruszył korytarzem, każdy krok był powolny, niemal mimowolny.
Muzyka stała się wyraźniejsza. Walc, delikatny, a zarazem stanowczy. Potem wydarzyło się coś jeszcze bardziej nie do pomyślenia.
Dźwięk ruchu. Nie był to mechaniczny szum odkurzacza ani stukot narzędzi czyszczących, ale coś płynnego, jak taniec. A potem ich zobaczyła. Lepsze oferty słuchawek.
Rosa. Wirowała powoli i z gracją, boso, po marmurowej posadzce. Słońce sączyło się przez otwarte żaluzje, rzucając delikatną poświatę na pokój, jakby próbowało z nią zatańczyć.
W jej prawej dłoni, trzymanej ostrożnie niczym porcelanowy kawałek, spoczywała dłoń Noaha. Jej drobne palce delikatnie objęły jego dłoń, a ona obróciła się delikatnie, prowadząc jego ramię prostym łukiem, jakby to on ją prowadził. Ruchy Rosy nie były ani pompatyczne, ani wyćwiczone.
Byli spokojni, intuicyjni, serdeczni. Ale Edwarda nie powstrzymała Rosa. Nawet nie taniec.
To Noah, jego syn, jego złamany i niedostępny syn. Noah lekko uniósł głowę, a jego jasnoniebieskie oczy wpatrywały się w sylwetkę Rosy. Śledziły każdy jej ruch, niewzruszone, skupione, obecne.
Edward sapnął. Miał zamglony wzrok, ale nie odwrócił wzroku. Noah nie nawiązał kontaktu wzrokowego z nikim od ponad roku, nawet podczas najbardziej intensywnych sesji terapeutycznych.
A jednak był tam, nie tylko obecny, ale i dyskretnie tańczył walca z nieznajomą. Edward został tam dłużej niż się spodziewał, aż muzyka zwolniła, a Rosa delikatnie odwróciła się w jego stronę. Nie wydawała się zaskoczona jego widokiem. Najlepsze oferty słuchawek.
Jej wyraz twarzy był spokojny, jakby czekała na ten moment. Nie puściła od razu ręki Noaha. Zamiast tego powoli się cofnęła, pozwalając, by ramię Noaha delikatnie opadło wzdłuż jej boku, jakby budząc go ze snu.
Noah nie drgnął, nawet odrobinę. Jego wzrok spoczął na ziemi, ale nie tym pustym, obojętnym spojrzeniem, do którego Edward był przyzwyczajony. Wydawało się to naturalne, jak u dziecka, które za dużo się bawiło.
Rosa po prostu skinęła na Edwarda, bez przeprosin czy wyrzutów. Ot, zwykły gest, jak powitanie dorosłego przez nieokreśloną granicę. Edward próbował przemówić, ale nic nie wydobył z siebie.
Otworzył usta, gardło miał ściśnięte, ale słowa go zdradziły. Rosa odwróciła się i zaczęła zbierać szmatki do czyszczenia, nucąc cicho, jakby taniec nigdy się nie odbył. Edwardowi zajęło kilka minut, zanim się ruszył.
Stał tam jak człowiek wstrząśnięty niespodziewanym trzęsieniem ziemi. W jego głowie kotłowała się lawina myśli. Czy to był gwałt? Objawienie? Czy Rosa była na terapii? Kto dał jej pozwolenie na dotykanie jego syna? A jednak żadne z tych pytań nie ciążyło mu bardziej niż to, co zobaczył.
Ta chwila – Noah śledzący, reagujący, łączący – była prawdziwa. Niezaprzeczalna. Bardziej realna niż jakikolwiek raport, rezonans magnetyczny czy prognoza, jaką kiedykolwiek czytała. Powoli podeszła do wózka Noaha, niemal oczekując, że chłopiec wróci do normy. Ale Noah ani drgnął. Nie poruszył się, ale też nie stracił nadziei.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.