Moja siostra bliźniaczka przyszła do mnie w nocy z twarzą pokrytą siniakami. Dowiedziawszy się, że to zrobił jej mąż, postanowiliśmy zamienić się miejscami i dać mu nauczkę, której nigdy nie zapomni.

Na zewnątrz znowu padał deszcz. Padało już od kilku dni, przez co wszystko wokół wydawało się szare i lepkie. Siedziałam w kuchni, machinalnie mieszając długo zimną herbatę i myśląc o czymkolwiek, byle tylko uciec od tego dręczącego niepokoju.
Niespodziewanie zadzwonił dzwonek do drzwi. Kot drgnął i zeskoczył z parapetu. Natychmiast się spiąłem. Nikt nie przychodzi do mnie o tej porze bez powodu.
Spojrzałam przez wizjer i zamarłam. Emma stała na podeście. Moja siostra. Miała mokre włosy, płaszcz przeciwdeszczowy narzucony pospiesznie na domową sukienkę, bladą twarz. Nawet przez zmętniałe szkło było jasne, że stało się coś złego.
Otworzyłem drzwi. Kiedy weszła do mieszkania, światło padło na jej twarz, a mnie ścisnęło w żołądku. Jedno oko było ledwo otwarte, wokół niego rozprzestrzeniał się ciemny siniak. Na policzku miała świeże rozcięcie, a usta popękane. Próbowała się utrzymać, ale było to trudne.
Pomogłem jej zdjąć płaszcz i dopiero wtedy zauważyłem jej dłonie. Nadgarstki miała posiniaczone, jakby ktoś je ścisnął i nie chciał puścić. Widok aż nazbyt znajomy.
„To on?” zapytałam cicho. „Twój mąż?”
Emma spojrzała na mnie. W jej spojrzeniu było zmęczenie i ból, spojrzenie, które sprawiło, że chciałam się odwrócić. Byłyśmy bliźniaczkami i znałam tę twarz aż za dobrze. Patrzenie na nią w ten sposób było szczególnie trudne.
Zawsze byliśmy niemal identyczni. Z wiekiem pojawiły się drobne różnice, ale dla obcych wciąż byliśmy jak odbicia w lustrze. Ludzie mylili nas w sklepach, na ulicy; nawet starzy znajomi czasem popełniali błędy.
I wtedy wpadła mi do głowy myśl, która sprawiła, że poczułem się nieswojo. Niebezpieczna, błędna, ale zaskakująco jasna.
A co, jeśli zamienimy się miejscami? Co, jeśli ja będę na jego miejscu? Co, jeśli tym razem jej mąż nie będzie musiał stawić czoła przestraszonej kobiecie, ale komuś, kto w ogóle się go nie boi?
Spojrzałem na Emmę i zdałem sobie sprawę, że myśli to samo. Decyzja zapadła bez zbędnych ceregieli.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.