Reklama

„Politycznie niepoprawny” znak Wisconsin Dairy Queen wywołuje ogólnokrajową debatę na temat wolności słowa i tradycji

Reklama
Reklama

Dla niego znak ten reprezentował osobiste stanowisko, a nie oświadczenie firmy. Wyjaśnił, że umieścił go lata wcześniej i nigdy nie miał z nim problemu, dopóki zdjęcie nie stało się viralem.

Kibice chwalą jego odwagę

W mediach społecznościowych wielu Amerykanów — zwłaszcza weteranów i zwolenników małych przedsiębiorstw — opowiedziało się po stronie Scheunemanna.

Ezoik

Napływały wiadomości z wyrazami otuchy:

    • „Wreszcie ktoś, kto nie boi się mówić tego, w co wierzy.”
    • „Jako weteran, przejadę wiele mil, żeby kupić lody w Dairy Queen.”
    • „Dobrze dla niego. Potrzebujemy więcej życzliwości i wdzięczności, a nie mniej.”

Ezoik

Mieszkańcy Kewaskum, miasteczka liczącego nieco ponad 4000 mieszkańców, podzielali podobne odczucia. Dla wielu Dairy Queen od dawna jest czymś więcej niż tylko miejscem serwowania lodów – to centrum społeczności, zwłaszcza w ciepłe letnie wieczory, kiedy rodziny zbierają się, a dzieci świętują po meczach Little League.

„Zawsze było tu przyjaźnie i gościnnie” – powiedział jeden z mieszkańców. „Ten znak po prostu pokazuje, jakie to miejsce – dumne, pełne szacunku i pełne serca”.

Ezoik

Krytycy twierdzą, że wysyła złe przesłanie

Jednak nie wszyscy postrzegali to w ten sposób.

Niektórzy komentatorzy w internecie argumentowali, że etykieta „politycznie niepoprawna” na szyldzie tworzy niepotrzebne podziały. „Nie trzeba krytykować innych, żeby wyrazić swoje przekonania” – napisał jeden z krytyków. „To ma być restauracja rodzinna, a nie platforma polityczna”.

Inni zauważyli, że kładąc nacisk na konkretne pozdrowienia i przekonania, napis może sprawić, że niektórzy klienci poczują się niemile widziani. „Nie wszyscy obchodzą Boże Narodzenie” – głosił jeden z postów. „Proste »Wesołych Świąt« dotyczy wszystkich”.

Ezoik

Rozmowa szybko wyszła poza ramy jednego lokalu Dairy Queen, odzwierciedlając szerszą debatę kulturową na temat wolności słowa, inkluzywności i prawa do wyrażania osobistych przekonań w przestrzeni publicznej .

Dairy Queen Corporation odpowiada

Kiedy historia rozeszła się, siedziba główna Dairy Queen wydała oświadczenie, w którym wyjaśniła, że ​​franczyzobiorcy działają niezależnie, a szyld umieszczony przed lokalem Kewaskum odzwierciedlał jedynie osobiste poglądy właściciela, a nie całej firmy.

Ezoik

„Poglądy wyrażone przez właściciela tego lokalu są jego własnymi poglądami” – poinformowała firma. „Dairy Queen ceni inkluzywność i wita wszystkich klientów”.

Reakcja była wyważona, ale jasna, przypominając opinii publicznej, że marka wspiera indywidualnych właścicieli franczyz, ale stara się również zapewnić wszystkim gościnne środowisko.

Ezoik

Symbol większy niż znak

Kilka tygodni później ludzie wciąż rozmawiają o Dairy Queen i jego kontrowersyjnym szyldzie. Dla niektórych stał się on symbolem walki o osobiste przekonania i szacunku dla tradycji. Dla innych przypomina o tym, jak bardzo podzielone stały się rozmowy o tożsamości, języku i przynależności.

Pod wieloma względami ten pojedynczy znak odzwierciedla napięcie panujące we współczesnej Ameryce: równowagę między swobodą wypowiedzi a wzajemnym szacunkiem — oraz wyzwanie, jakim jest trzymanie się własnych przekonań przy jednoczesnym zapewnieniu innym poczucia przynależności.

Ezoik

Więcej niż słowa

Niezależnie od tego, czy zgadzasz się z przesłaniem, czy nie, jedno jest pewne: napis Kevina Scheunemanna wywołał dyskusję, która wykroczyła daleko poza granice Kewaskum. Przypomniał Amerykanom, że nawet lodziarnia w małym miasteczku może stać się skrzyżowaniem wartości, kultury i sumienia.

Jak najlepiej ujął to jeden z mieszkańców:

„Możesz czytać ten napis, jak chcesz. Ale koniec końców, to wciąż Dairy Queen – i wciąż są lody dla każdego”.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.

Reklama
Reklama