Szybko się dowiedziałem, że odpowiedź brzmiała: zdecydowanie tak.
To danie stało się najczęściej zamawianym obiadem w naszej rodzinie. Moje dzieci proszą o nie co najmniej dwa razy w miesiącu. Mój mąż chwali się nim przed współpracownikami. A ja? Uwielbiam je, bo pozwala mi zaoszczędzić cenny czas w ciągu dnia, a jednocześnie zapewnia domowy posiłek, który smakuje, jakbym spędziła godziny w kuchni.
Magia tkwi w wolnowarze – tym cudownym urządzeniu, które przekształca proste składniki w coś niezwykłego, podczas gdy Ty zajmujesz się swoimi sprawami. Bez stania nad rozgrzaną kuchenką. Bez ciągłego mieszania. Bez stresu związanego z idealnym wyczuciem czasu.
Ezoik
Po prostu wyrzuć, ustaw i zapomnij.
Gwiazdą tego przepisu jest kurczak bez kości, który po kilku godzinach delikatnego gotowania staje się niezwykle delikatny. Możesz użyć piersi kurczaka, jeśli wolisz chudsze mięso, lub ud kurczaka, jeśli chcesz czegoś o nieco bogatszym smaku. Obie opcje sprawdzają się znakomicie.
Ale prawdziwym sekretnym składnikiem — tym, co sprawia, że danie to nie jest zwykłe, ale niezwykłe — jest sucha mieszanka włoskiego dressingu.
Ezoik
Wiem, co sobie teraz myślisz. Saszetka z przyprawami? To wydaje się zbyt proste, może nawet trochę leniwe. Ale zaufaj mi. Ta mała saszetka jest pełna ziół, czosnku i pikantnego smaku, który wymagałby odmierzenia kilkunastu różnych przypraw, gdybyś robił ją od podstaw.
Wygoda bez kompromisów, a w tym przepisie działa jak magia.
Ezoik
Serek śmietankowy tworzy gęsty, aksamitny sos, który oblepia każdy kawałek kurczaka i idealnie otula makaron (lub ryż, albo puree ziemniaczane – z czymkolwiek zechcesz go podać) w czystej, komfortowej atmosferze. Kiedy rozpływa się w pozostałych składnikach podczas powolnego gotowania, przemienia się w coś prawdziwie niebiańskiego.
A zupa krem z kurczaka? Dodaje objętości i głębi, tworząc sos bogaty, ale nie ciężki, kremowy, ale nie przytłaczający.
Ezoik
Na koniec odrobina bulionu z kurczaka zapobiega zgęstnieniu potrawy, a jednocześnie dodaje jej pikantnego smaku, który spaja całą potrawę.
Pięć składników. I to wszystko. Żadnych skomplikowanych technik. Żadnych trudno dostępnych, specjalistycznych produktów. Tylko pięć prostych rzeczy, które prawdopodobnie masz już w spiżarni lub możesz kupić w każdym sklepie spożywczym.
Ezoik
Pozwól, że dokładnie wyjaśnię, jak to działa. Gdy tylko zobaczysz, jakie to proste, zrozumiesz, dlaczego stało się to tak lubianym elementem wyposażenia naszego domu.
Pierwszym krokiem jest umieszczenie kurczaka w wolnowarze. Ja używam wolnowaru o pojemności od czterech do sześciu litrów, który jest idealny dla czteroosobowej rodziny z resztkami. Kurczaka należy układać w jednej warstwie, w miarę możliwości. Zapewni to równomierne pieczenie i sprawi, że każdy kawałek będzie pokryty pysznym sosem.
Ezoik
Zazwyczaj używam około kilograma kurczaka, co wystarcza mojej rodzinie na obiad następnego dnia. Czasami robię więcej, jeśli wiem, że czeka nas pracowity tydzień, bo danie to doskonale się podgrzewa.
Następnie przygotowujemy mieszankę sosu. W średniej misce łączymy suchą mieszankę włoskiego sosu z puszką kremu z kurczaka i około pół szklanki bulionu drobiowego lub wody. Niektórzy używają całego bulionu dla dodatkowego smaku, podczas gdy inni dodają wody, żeby było prościej. Ja stosowałem oba sposoby i szczerze mówiąc, w obu przypadkach jest pyszny.
Ezoik
Ubij wszystko trzepaczką, aż masa będzie gładka i dobrze połączona. Sucha mieszanka przypraw rozpuści się w płynie, tworząc aromatyczną bazę, która będzie przesiąknięta każdym kęsem kurczaka podczas pieczenia.
A teraz zaczyna się naprawdę prosto. Weź serek śmietankowy – upewnij się, że jest miękki i pokrojony w kostkę – i posyp nim kurczaka w wolnowarze. Nie przejmuj się na tym etapie mieszaniem. Po prostu rozłóż kostki równomiernie na wierzchu.
Ezoik
Następnie zalej wszystko mieszanką zupy, upewniając się, że wszystkie kawałki kurczaka są przykryte. Płyn powinien sięgać do połowy kurczaka, może trochę więcej, w zależności od ilości użytego kurczaka.
Przykryj wolnowar, ustaw go na niską temperaturę i wyjdź.
Ezoik
To właśnie piękno powolnego gotowania. Zagotowujesz je rano przed pracą, a kiedy wracasz wieczorem do domu, obiad jest gotowy. Możesz też zacząć gotować w połowie poranka i mieć gotowy na wczesną kolację. Ta elastyczność jest cudowna.
Dla uzyskania najlepszych rezultatów gotuję na małym ogniu przez cztery do sześciu godzin. Dłuższy czas gotowania na małym ogniu sprawia, że kurczak rozpada się w kawałki, a smaki mają wystarczająco dużo czasu, aby się przegryźć. Jeśli się spieszysz, możesz gotować na dużym ogniu przez dwie do trzech godzin, choć moim zdaniem metoda gotowania na małym ogniu i w wolnym ogniu daje nieco lepsze rezultaty.
Ezoik
Podczas pieczenia w domu będzie pachnieć absolutnie niesamowicie. To połączenie włoskich ziół, czosnku i kremowej, bogatej konsystencji unoszące się w całym domu sprawi, że wszyscy zaczną pytać, kiedy obiad będzie gotowy.
Po upływie czasu gotowania otwórz pokrywkę i sprawdź kurczaka. Powinien być na tyle miękki, że można go łatwo rozdrobnić widelcem. To właśnie wtedy następuje prawdziwa transformacja.
Ezoik
Używając dwóch widelców, rozdrobnij kurczaka w wolnowarze. Zauważysz, jak serek śmietankowy roztopi się w sosie, tworząc kałuże kremowej dobroci. Teraz czas na satysfakcjonującą część – wymieszanie wszystkiego.
Podczas mieszania, rozdrobniony kurczak łączy się z roztopionym serkiem śmietankowym i przyprawioną zupą, tworząc gęsty, soczysty sos, który oblepia każdy kawałek mięsa. Konsystencja staje się niezwykle kremowa i gładka, niemal jak wyrafinowany kurczak Alfredo, ale z głębszym smakiem dzięki włoskim przyprawom.
Ezoik
W tym momencie lubię odstawić go na kolejne pięć do dziesięciu minut w cieple. To ma dwa skutki: pozwala sosowi nieco bardziej zgęstnieć i daje wszystkim smakom czas na połączenie się i harmonię.
Kiedy pierwszy raz zrobiłam to dla mojej rodziny, nie byłam pewna, czego się spodziewać. Czy im posmakuje? Czy będzie za proste? Czy będą tęsknić za bardziej wyszukanymi daniami, które zazwyczaj przygotowywałam?
Ezoik
Niepotrzebnie się martwiłem.
Moja najmłodsza córka wzięła kęs i oznajmiła, że to „najlepszy kurczak na świecie”. Moja nastolatka, która zazwyczaj dłubie w jedzeniu, sięgnęła po dokładkę. Mąż spojrzał na mnie z autentycznym zdziwieniem i zapytał: „Zajęło ci to tylko pięć składników?”
Wyczyścili talerze. Całkowicie. Nie zostawili ani jednego kęsa.
Ezoik
A potem pojawiło się pytanie, które teraz słyszę przynajmniej raz w tygodniu: „Kiedy znowu zrobisz tego anielskiego kurczaka?”
Wszechstronność tego dania to kolejny powód, dla którego tak je uwielbiam. Chociaż zazwyczaj podajemy je z makaronem – sos idealnie nadaje się do polewania spaghetti, fettuccine czy penne – równie dobrze smakuje z ryżem, puree ziemniaczanym, a nawet samo z chrupiącym pieczywem, które wchłonie sos.
Ezoik
Czasami dodaję porcję gotowanego na parze brokuła lub prostą zieloną sałatkę, żeby dopełnić posiłek. Kurczak jest na tyle sycący i treściwy, że nie potrzeba niczego więcej.
Odkryłam też, że świetnie nadaje się na resztki. Smaki faktycznie pogłębiają się przez noc, a podgrzanie jest proste. Czasami wykorzystuję resztki kurczaka i sosu do zrobienia szybkich kanapek z kurczakiem, albo dodaję mrożone warzywa i następnego dnia zamieniam to w zupełnie inny posiłek.
Ezoik
Dla zapracowanych rodzin posiadanie takiego przepisu w zanadrzu jest bezcenne. Wymaga minimalnego czasu przygotowania, wykorzystuje niedrogie składniki i pozwala uzyskać posiłek, który smakuje tak, jakbyś włożył w niego o wiele więcej wysiłku, niż w rzeczywistości.
Ale oto, czego się nie spodziewałam, kiedy zaczynałam gotować to danie: stanie się czymś więcej niż tylko wygodnym obiadem. Stało się ulubionym daniem mojej rodziny, daniem, które moje dzieci proszą na urodzinowe obiady, daniem, które przynoszę na imprezy, gdzie zawsze znika jako pierwsze, przepisem, którym podzieliłam się z niezliczonymi przyjaciółmi szukającymi prostych i sprawdzonych dań.
Ezoik
Jest coś wyjątkowego w przepisie, który łączy ludzi, tworzy chwile satysfakcji i komfortu przy stole. W naszym zabieganym świecie, gdzie wszyscy pędzą od jednego zajęcia do drugiego, posiłek, który nas spowalnia i zbliża, wydaje się niemal rewolucyjny.
A co najlepsze? Każdy może to zrobić. Nie musisz być doświadczonym kucharzem. Nie potrzebujesz wyszukanego sprzętu poza podstawowym wolnowarem. Nie musisz spędzać godzin w kuchni ani opanowywać skomplikowanych technik.
Ezoik
Potrzeba tylko pięciu prostych składników i chęci zaufania procesowi.
Kiedy przygotowywałam tę potrawę po raz trzeci w ciągu miesiąca (na naleganie mojej rodziny), moja córka weszła do kuchni i patrzyła, jak układam wszystkie składniki w wolnowarze.
Ezoik
„Mamo” – powiedziała zamyślona – „to trochę jak magia, prawda? Wystarczy wrzucić tam coś i zamienia się w coś niesamowitego”.
Miała rację. To trochę jak magia.
Ale jak wkrótce miałem odkryć, prawdziwa magia tego przepisu wykraczała poza sam proces gotowania. Miał mnie nauczyć czegoś ważnego o prostocie, cierpliwości i nieoczekiwanych sposobach, w jakie jedzenie potrafi odmienić nie tylko składniki, ale i chwile…
