Reklama

Ta chora siedzi mi na karku i przeszkadza

Reklama
Reklama

— Ta chora siedzi mi na karku i przeszkadza żyć. Wyrzuciłbym ją, ale szkoda — zginęłaby beze mnie! — rzucił złośliwie Marcel, rozmawiając przez wideo z kochanką.

— Oczywiście, kochanie, przygotuję twoją ulubioną kolację — Emma przycisnęła telefon ramieniem i jednocześnie wprowadzała kod do drzwi wejściowych biura. — Do zobaczenia wieczorem.

Zapowiadał się ciężki dzień: dwa ważne spotkania, prezentacja projektu, rozmowy z klientami. Emma spojrzała na zegarek — jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zdąży wstąpić do supermarketu przed powrotem do domu.

— O, patrzcie, kto przyszedł! Nasza bohaterka pracy — zadrwiła Sabine z księgowości. — Jak tam twój kreatywny mąż? Już odnalazł siebie?

Emma tylko krzywo się uśmiechnęła. Po trzech latach małżeństwa takie docinki stały się normą.

Marcel „szukał siebie” w muzyce, grafice, aplikacjach mobilnych. Pieniędzy to nie przynosiło, ale Emma wierzyła, że musi mu dać czas.

— Córko, jesteś za dobra — wzdychała mama, gdy Emma po raz kolejny płaciła czynsz. — On po prostu siedzi ci na karku.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.

Reklama
Reklama