Zbyt znajomo.
Świat się nie zawalił.
Nic we mnie nie pękło.
Po prostu patrzyłam — i wreszcie zobaczyłam całość.
Jego „nagłe zebrania”.
Jej „tajemniczy adorator”.
Jego irytacja, gdy prosiłam o telefon.
Jej uciekający wzrok na rodzinnym obiedzie.
Jego słowa po mojej nieudanej ciąży:
„Anna, musisz odpocząć…”
Jej cichy szept:
„Może po prostu nie jest wam pisane?”
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.