Reklama

Telefon zawibrował na stole, pokazując powiadomienie z portalu społecz

Reklama
Reklama

Puzzle ułożyły się same.

Zrobiłam zrzut ekranu.

Przycięłam zdjęcie, zostawiając tylko ich dwoje.

Wysłałam Lii. Bez słowa.

Zadzwoniłam do Daniela.

W tle słychać było szum fal i muzykę.

— Tak, Ann, cześć. Jestem na zebraniu…

— W Hamburgu? — zapytałam spokojnie. — Jak tam pogoda?

Zamilkł na sekundę.

— Normalna… robocza…

— Świetnie. Oddzwoń, gdy skończysz „delegację”.

Rozłączyłam się.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.

Reklama
Reklama