Reklama

Zaprosiłem moją babcię, woźną ze szkoły średniej, na bal maturalny – kiedy zaczęli się z nas śmiać, chwyciłem mikrofon i przerwałem ciszę

Reklama
Reklama

Kiedy nadejdą sezony balów maturalnych, wszyscy mówią o idealnych randkach i limuzynach. Ja już żyję, z kim chcę iść.

Kiedy zaprosiłem babcię, pomyślała, że ​​to żart. powiedziała mi, że impreza jest dla młodych i że zostanie w domu. Nalegałem. powiedziałem jej prawdę: bez niej przez mnie tu nie było. Po długim milczeniu się.

W nocy balu, który został zniszczony na sobie, kwiecista, sprawdzona, wyprasowana. Prawie przeprosiła za to, że nie jest „na poziomie”. W moich oczach była wspaniała.

Śmiech… a potwo cisza

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.

Reklama
Reklama